Nasi podopieczni
Beneficjenci "Akcji Serce" 2008
Kuba (2,5 roku)
Bardzo lubi zwierzęta, jego ulubiona zabawka to traktorek farmerski, dzielnie też gospodarzy z dziadkiem – rolnikiem. Jest żywym srebrem, wszędzie go pełno, zawsze musi być w centrum wydarzeń. Bardzo lubi dokazywać ze starszą siostrą Julią.
- To będą nasze najwspanialsze święta Bożego Narodzenia. Dostaliśmy pod choinkę zdrowie naszego syna – dziękują wszystkim Violetta i Konrad Tomczak, rodzice Kuby.
Kordian (3 l.)
Lubi oglądać bajki (najlepiej Teletubisie), słuchać, jak mama czyta mu książki (najlepiej o Teletubisiach). Lubi też grać w piłkę, ale ze względu na chore serce nie może tego robić tak często, jak by chciał. Marzy o tym, żeby rodzice dali mu w prezencie... siostrzyczkę, albo braciszka.
- Marzymy, żeby nasz syn wyrósł na mądrego chłopca i dawał wszystkim dużo miłości – mówią Milena i Jarosław Maliccy, rodzice chłopca. - Przecież ma tak imię które o tak wspaniałym znaczeniu: ”Kordian – dający serce”.
Mateusz (2 l.)
Na pewno wyrośnie na „złotą rączkę”. Już teraz nie odstępuje taty na krok, gdy ten dokonuje w domu drobnych napraw. Ulubioną bajka Mateusza jest oczywiście Bob Budowniczy, a ulubioną zabawką zestaw „Mały majsterkowicz”. Uwielbia koparki, traktory i inne pojazdy, najbardziej te prawdziwe, nie zabawkowe.
- Mateusz jest jeszcze zbyt mały i nie rozumie jaki prezent otrzymał od wspaniałych ludzi. Ale jak tylko trochę podrośnie, wszystko mu opowiemy – obiecują Iwona i Michał Korcz, rodzice Mateusza. - Mamy nadzieję, że w przyszłość nasz syn będzie mógł się odwdzięczyć losowi pomagając innym potrzebującym.
Julka (3 l.)
To prawdziwa artystka. Uwielbia śpiewać, tańczyć, deklamować, rysować. Jest bardzo pogodną, wrażliwą i opiekuńczą dziewczynką. Bardzo lubi zwierzęta, ma pieska o imieniu Tara i rybki akwariowe, którymi przy pomocy rodziców ślicznie się opiekuje.
- Marzymy o tym, by nasza ukochana córeczka już więcej nie cierpiała. I żeby cała nasza rodzina miała już za sobą ten ostatni zakręt na trudnej drodze, ostatnią operację Julki – mówią Iwona i Mariusz Stojeccy, rodzice dziewczynki.
Placówki rodzinne, którym pomogła Fundacja Radia ZET:
Placówka Opiekuńczo – Wychowawcza „Dom Rodzinny” w Gołdapi »
Magda (13 l.) i Edyta (13 l.) pojechały w lipcu 2008 r. na obóz, gdzie uczyły się grać w tenisa. Obie zapewniają, że rakiety tenisowe, które podarowała im Fundacja Radia ZET nie porosną kurzem. Tenis tak im się spodobał, że będą kontynuować naukę w domu.
Placówka Rodzinna Henryk Deptuła w Gołdapi
Mariusz (12 l.) tak jak starsze koleżanki uczył się grać w tenisa. Ale jemu najbardziej przypadły do gustu zajęcia na basenie, które również były w programie obozu.
Placówka Rodzinna w Soninie
Paulina (11 l.) i Iwona (12 l.) pozawierały mnóstwo przyjaźni – i na korcie i na dyskotekach. Przyznają, że gdy nadeszła pora powrotu, trudno było powstrzymać łzy. Ich starsze siostry Marzena (13 l.) i Ania (15 l.) pojechały w sierpniu na obóz pływacki.
Rodzinny Dom Dziecka w Kraśniku
Paulina (12 l.), Patrycja (10 l.) i Krystian (9 l.) również jadą na obóz pływacki.
Rodzina zastępcza z Łęcznej
Kuba (8 l.) miał jechać z opiekunami na krótki wypad nad pobliskie jezioro. Zamiast tego będzie się uczył pływać w nowoczesnym basenie w Nowym Sączu. Chłopiec już nie może się doczekać.
Zawodowa Niespokrewniona z Dzieckiem Wielodzietna Rodzina Zastępcza, Anna i Jan Worm, Choszczno
Patrycja (12 l.) , razem z resztą dzieci biła rekordy prędkości i zręczności w pływaniu.
Zawodowa Niespokrewniona z Dzieckiem Wielodzietna Rodzina Zastępcza p. Zofii Tabacznik z Choszczna
Dla Michała (12 l.) nie ma chyba lepszych wakacji niż obóz pływacki. Chłopiec kocha wodę, trenuje kajakarstwo. Patrycja (12 l.) da z siebie wszystko na parkiecie, oczywiście pod okiem profesjonalnych instruktorów tańca.
